Joshua domyślał się, o czym myśli Xylia. Zatrzymał się, by się zastanowić.
– A może zadzwonię do mamy i powiem jej, że zostajesz na noc, żeby to nie było zaskoczeniem? – zasugerował Joshua.
– Jesteśmy już pod drzwiami, nie ma sensu teraz jechać na sam dół i rezerwować hotelu, prawda?
Posiadłość rodziny Garcia znajdowała się w połowie góry, a dotarcie tam zajęło im trochę czasu. Powrót do miasta za






