Ziggy był absolutnie zszokowany tym, jak szalenie silny okazał się Joshua.
Z zaledwie garstką ludzi sądził, że porwanie Xylii będzie dziecinnie proste – wystarczy wezwać jednego czy dwóch ochroniarzy i załatwić sprawę. Ale wtedy znikąd pojawił się Joshua.
Gdy tylko Ziggy pomyślał o porwaniu także Joshuy, niechętnie zebrał jeszcze z dziesięciu ochroniarzy, by go wesprzeć.
Był pewien, że z przewagą






