Richard natychmiast pomyślał o Xylii, która wciąż była w posiadłości.
Jego oczy błysnęły złośliwością.
– Nawet jeśli działasz teraz jako pionek Joshuy, to nic nie zmieni. Moja prywatna posiadłość jest najeżona pułapkami – gdy tylko on tam wejdzie, nie będzie dla niego wyjścia.
Uśmiech Richarda wykrzywił się okrucieństwem, a jego głos mroził krew w żyłach, jakby był demonem spuszczonym z łańcucha p






