– Mamusiu!
Oczy Joshuy skupiły się na małym chłopcu idącym za Xylią, tym, który wołał „Mamusiu”.
Joshua zmrużył lekko oczy.
Joshua nie mógł oprzeć się myśli: „Dlaczego ten dzieciak wygląda tak znajomo?”
„Chwila, czy ten dzieciak nie jest w zasadzie małym klonem tego faceta ze szpitala – tego, który mówił, że jest byłym Xylii?” – pomyślał.
„Zaraz, czy ten dzieciak właśnie nazwał Xylię »Mamusiu«?” –






