– Porozmawiamy o tym później. Wyjdź stąd natychmiast – rzucił chłodno Connor. To była jego jedyna szansa na omówienie współpracy z rodziną Sadlerów. Nie mógł pozwolić, by Xylia znów to zrujnowała.
– Nie przyszłam tutaj, żeby cię szukać – odpowiedziała chłodno Xylia, a jej spojrzenie w stronę Connora było pełne zniecierpliwienia.
Connor nie uwierzył w jej słowa.
– Nie przyszłaś się ze mną zobaczyć?






