Xylia patrzyła, jak trzy niezwykle ciekawskie twarze pochylają się nad nią, czując całkowitą irytację.
– Co wy sobie wyobrażacie? Dopiero co się rozwiodłam. Jak mogłabym teraz wciągać kogoś innego w mój bałagan?
Leon zmarszczył brwi. – I co z tego, że się rozwiodłaś? Jesteś oszałamiająca. Gdybyś nie spotkała tego drania Forda i nie wyszła za mąż tak młodo, kto w ogóle byłby cię godzien?
Hudson rzu






