– Nikt ci nigdy nie zarzuci, że działasz powoli i spokojnie – droczyła się.
– Działam szybko, gdy czegoś pragnę. Po co czekać? Nie mogłem ryzykować, że jakiś inny facet mi cię ukradnie.
Przewróciła oczami. – Akurat. Nikt inny by ze mną nie wytrzymał. Obawiam się, że jesteś na mnie skazany.
– Nie ma nikogo, na kogo wolałbym być skazany bardziej niż na ciebie – powiedział, niemal powtarzając jej sło






