– Aggie! – Jessica odebrała telefon. – Jak się masz? Przepraszam, że wystawiłam cię po koncercie w San Francisco. Sed uznał, że musimy trochę więcej poświętować.
– Nie przejmuj się tym. A mówiąc o Sedzie, jest gdzieś w pobliżu?
– Dlaczego pytasz?
Aggie prawie się roześmiała, słysząc zazdrosną nutę w głosie Jessiki. – Jace został postrzelony. Nie byłam pewna, kogo powinnam powiadomić.
– Postrze






