Odnalazł jej wargi, tak słodkie i ciepłe, i nie spieszył się, gdy plądrował jej usta. I, o tak, użył przy tym języka.
Kiedy się oderwał, spojrzała na niego wściekle z dołu. Uśmiechnął się szeroko i sięgnął po jej dłoń, przyciągając ją do siebie, gdy odwrócili się, by stanąć twarzą w twarz z jego klanem. Następnie uniósł jej dłoń wysoko w górę i przedstawił ją jako nową panią twierdzy.
Ryk jego kl






