Myrna pokręciła głową, patrząc na niego. – Tym, czego Malcolm potrzebuje, jest jego ojciec. A ja potrzebuję męża. To będzie nasz dom, Brianie. To, że się porusza, nie znaczy, że nie jest dla niego stabilnym środowiskiem. Kiedy będziemy zaparkowani, będę mogła pisać.
– A ja będę mogła szyć – powiedziała Aggie.
– A Malcolm będzie mógł się bawić i dorastać, znając swojego ojca – powiedziała Myrna.
–






