– Tak – zgodził się Alan. – Co zatem zrobimy?
– Przekradniemy się do jego twierdzy i odbierzemy Mary.
Caleb wypuścił głośno powietrze, co donośnie zabrzmiało w ciszy więziennej celi. – Mówisz o tym, Edwardzie, jakby to był zwykły wypad po łupy. Cameron również będzie spodziewał się takiej sztuczki.
– Odniesiemy sukces. Nie mamy innego wyjścia.
Caleb, Alan, Gannon i Cormac wyrazili swoją aprobatę.






