– Wytrzymasz jeszcze kilka mil? – zapytał. – Wkrótce będziemy na ziemiach Woodsów.
Skrzywiła się. – Obawiam się, że nie. Przez dziecko, które noszę, trudno mi powstrzymać potrzebę.
Jego uśmiech był przelotny, gdy nakazał postój. Zsunął ją ostrożnie z siodła, a ona omal nie osunęła się na ziemię bezwładnie. Gannon był na miejscu, by ją podtrzymać, a ona mało nie rozpłakała się z wdzięczności, gdy p






