"Kiedy usłyszał, że przychodzisz, był tak zadowolony, że kazał mi przygotować dla ciebie dodatkowe dania". Radosny głos Agathy załamał się, gdy weszła do środka i zobaczyła puste pomieszczenie.
Spojrzała w stronę podwórka i zauważyła, że samochód również zniknął.
'Mały gówniarz wymknął się, kiedy poszłam po naszego gościa!' – pomyślała z oburzeniem.
Agatha spłonęła rumieńcem gniewu i zażenowania,






