Rzecz jednak w tym, że Alan nienawidził spotkań towarzyskich. Co roku jedyną osobą, którą zapraszał, była Sydney. Od kilku lat dołączał do nich również Marcus.
Ponieważ ich syn przebywał za granicą, Sydney była dla nich niemal jak córka.
– Jeśli twój mentor to usłyszy, będzie wniebowzięty – zachichotała Eliana, zachwycona troskliwością Sydney. – Jesteśmy w supermarkecie. Chcesz, żebyśmy coś dla ci






