– Jesteś pewna, że wszystko u ciebie w porządku? – zapytała Tiffany, wciąż niespokojna.
– Wszystko gra. – Sydney wypiła duszkiem szklankę mleka i wróciła do swojego pokoju. Prawda była taka, że nie miała pojęcia, jak w ogóle o tym zacząć rozmawiać.
Wcześniej, w samochodzie, myślała, że Julian chciał jedynie, aby przyznała się do porażki i uznała go za starszego brata. Ale tamtej nocy, leżąc w łóżk






