Umysł Sydney opustoszał.
Oboje byli dorośli. Nawet nie mając w tej kwestii doświadczenia z pierwszej ręki, natychmiast zrozumiała, czego dotknęła.
Teraz była uwięziona na kolanach Juliana, niezdolna do ruchu.
Nawet przez dzielący ich materiał wydawało się to zdecydowanie zbyt intymne — niemal jak skóra przy skórze.
Spojrzała na niego z wznoszącą się w oczach paniką, a łzy groziły wylaniem. — Julia






