Wzrok Sydney przemknął z poczuciem winy na marynarkę w dłoni Juliana. — W porządku.
Ponieważ wszyscy pili, Marcus wziął taksówkę, podczas gdy Sydney zamówiła szofera, który miał ich odwieźć z powrotem.
Popołudniowa drzemka sprawiła, że była w pełni rozbudzona, ale Julian — po kilku dodatkowych kieliszkach z Alanem — odchylił się do tyłu i zamknął oczy. Słabo wyczuwalny zapach alkoholu i drzewa san






