„Jak to? Twój posag? I wszystko ma pójść na zakup domu dla twojego brata?”
„Tia”. Tiffany przewróciła oczami, po czym otworzyła puszkę piwa i z wściekłością upiła duży łyk. „Niedoczekanie ich. A do tego stwierdzili, że skoro pracuję już trzy czy cztery lata, a posada prawnika jest tak dobrze płatna, na pewno mam mnóstwo oszczędności. Więc rzecz jasna, powinnam dorzucić się do kupna domu dla bracis






