Julian nie spodziewał się ze strony Sydney takiej bezpośredniości. Jego brwi uniosły się nieznacznie, ale zanim zdążył przemówić, zadzwonił jej telefon. Leżał na łóżku pomiędzy nimi. Oboje zerknęli na identyfikator dzwoniącego.
To była Tiffany.
O tak późnej porze nie dzwoniłaby bez powodu.
Sydney natychmiast chwyciła aparat. „Halo? Tiff, coś się stało?”
„Właśnie wróciłam”. Głos Tiffany brzmiał głu






