Penelope wypuściła z płuc drżące powietrze. – Miej to na oku. W chwili, gdy wydarzy się cokolwiek podejrzanego, natychmiast się ze mną skontaktuj.
Tu nie było miejsca na błędy. Nawet jeśli ta wstrętna kobieta popełni błąd, Penelope musiała upewnić się, że lek Sydney nigdy nie trafi na rynek. W przeciwnym razie konsekwencje byłyby niewyobrażalne.
Rozłączyła się, sprawdziła godzinę i wyszła z biura.






