– Dlaczego nie chcesz mi już przedstawić tej młodej lekarki? – Głos Juliana był pozbawiony emocji.
– Zbyt długo z tym zwlekałeś. Nie mogę ci jej teraz przedstawić. Ona jest już… – Agatha w porę się opamiętała, powstrzymując słowa, zanim zdążyły jej się wymknąć.
W tonie Juliana zabrzmiało podejrzenie. – Już co?
– Nic, nic. Po prostu znajdę ci kogoś innego.
Julian uszczypnął nasadę nosa, czując zbli






