Caleb i Eloise poruszyli się niespokojnie. Ostatecznie jednak wiek przydawał przebiegłości. Dopóki nic nie zostało powiedziane na głos, Eloise wciąż mogła udawać, że nic się nie stało.
Przywołała Sydney gestem dłoni, a jej uśmiech w ogóle nie sięgał oczu. – Chodź tutaj, Syd. Dlaczego nie powiesz wszystkim? Czy rodzina Sterlingów traktowała cię dobrze, czy nie?
Nie chciała stawiać Caleba w kłopotli






