– Naprawdę? – Sydney odruchowo dotknęła swojej twarzy. – Nie wydaje mi się. Całkiem dobrze jadłam.
W lodówce nadal znajdowały się zapasy wystarczające na kolejne dwa dni. Na tegorocznego sylwestra ona i Tiffany kupiły tylko przekąski i świeże warzywa. Cała reszta pochodziła z prezentów przysłanych przez Agathę i Elianę.
Mimo to Sydney odnosiła wrażenie, że wręcz przybrała na wadze.
Marcus zachicho






