– W porządku. – Sydney uśmiechnęła się. – Nie można zajrzeć ludziom w serca. Dopóki coś się nie wydarzy, nikt nie może mieć pewności.
Przerwała, a potem i tak zapytała: – Czy powiedzieli, kto ich do tego namówił?
Podejrzewała Penelope, ale to nie miało logicznego sensu. Penelope czekała na zyski, więc dlaczego miałaby sama sabotować dane?
– Nikt – odpowiedział Henry.
Po czym, obawiając się, że nie






