Julian nareszcie spojrzał na Raymonda i rzekł spokojnie: – Kiedy nadejdą urodziny Tiffany, ty możesz nawet nie dostać szansy, by się z nią zobaczyć.
On przynajmniej wciąż mieszkał naprzeciwko Sydney.
Tymczasem przy drugim stoliku atmosfera między Sydney, Tiffany i Marcusem była całkowitym przeciwieństwem – ożywiona, lekka i ciepła.
Kiedy podano większość dań, Marcus nalał im obu piwa owocowego. We






