Poniżenie, którego Sydney doświadczała przez lata, było prawdziwe, głębokie i niezapomniane. Gniew tkwiący w jej piersi nigdy nie znalazł ujścia. A dziś, kiedy w końcu miała okazję dać mu upust, zmuszono ją, by po raz kolejny przełknęła to wszystko w milczeniu.
Julian otworzył zapalniczkę. Wyraźne, metaliczne kliknięcie odbiło się echem kilka razy, zanim z powrotem ją zatrzasnął i przemówił cichym






