Stary pan Leach nie nalegał: "Zadzwoń do Bensona, jeśli będziesz czegoś potrzebować".
Juliana w końcu przejmie odpowiedzialność za rodzinę Leach, więc dobrze było, żeby zdobyła więcej doświadczenia.
Juliana zgodziła się i wyruszyła do swojego domu.
...
Gdy dotarła na miejsce, zastała tam sporo osób, jakby odbywało się małe przyjęcie.
Zaledwie weszła w drzwi, usłyszała sarkastyczne komentarze.
– O,






