Juliana spojrzała na gałązkę, po czym uniosła wzrok na Bensona i zmarszczyła brwi.
– Myślisz, że cię nie uderzę?
Czy on uważał się za dziecko, które dostanie lanie za popełnienie błędu?
Benson trzymał jedną rękę za plecami, a drugą wyciągnął przed siebie, czekając na uderzenie niczym skarcony chłopiec.
– Myliłem się.
Channing przyjechał, by odebrać Bensona, a gdy dotarł na miejsce, ujrzał tę scenę






