Wzrok Juliany mimowolnie padł na jego usta i przypomniała sobie pierwszy raz, kiedy pocałował ją po zażyciu lekarstwa, obserwując jego ruchy.
Na samą myśl o tym twarz Juliany znów zapłonęła.
Powiedziała: „Nie bądź uparty. Weź szybko lekarstwo. W bagażu są cukierki, które dla ciebie przygotowałam”.
Choroba Bensona uległa zmianie i potrzebował codziennych leków, by ją powstrzymać.
W przeciwnym razie






