Juliana powiedziała do Bensona: „Poczekaj na mnie w loży. Porozmawiam chwilę z Minną i zaraz przyjdę”.
Benson skinął głową i poszedł na górę.
Minna zwróciła się do Juliany: „Dziękuję. Resztą zajmę się sama”.
Juliana spojrzała na nią i rzekła: „W przyszłości lepiej rozwiązywać tego typu sprawy w prosty i brutalny sposób. Pójście na kompromis nie jest wykonalne”.
Minna zacisnęła usta i nie zaprzeczy






