Juliana była oszołomiona, słysząc to: „Porwałeś Suzanne?”.
Pomyślała: „Billy, jesteś jeszcze młody, a to jest nielegalne!”.
Billy dotknął głowy i powiedział: „Nie, nie. Po prostu spotkała się z Johnem, a ja grzecznie poprosiłem, żeby została na kolację”.
Juliana oniemiała.
Jak mógł sprawić, by porwanie brzmiało tak niewinnie?
Billy dodał: „Jeśli nie spieszy się jej z wyjściem, to niegłupi pomysł,






