Jermaine Lewis zachłysnął się powietrzem i nie miał nic do powiedzenia. Pomyślał chwilę i rzucił:
– Zaopiekuj się babcią.
Powiedziawszy to, odwrócił się i wyszedł.
Juliana Lewis zadrwiła pod nosem. Wrzuciła nóż do kosza na śmieci i usiadła przy łóżku, patrząc na babcię.
Babcia była bardzo poruszona, a jej zamglone oczy pełne były przeprosin.
Gdyby nie błagała o litość dla Selene, czy teraz sytuacj






