Juliana Lewis naprawdę podziwiała strategię Wendy Johnson!
Kto nie wzruszyłby się takimi fałszywymi powodami?
To życzliwe kłamstwo. Każdy, kto miałby powód, by ją znów zrugać, co najwyżej trochę pomarudzi.
Wendy Johnson trzymała głowę nisko i powtarzała przepraszająco: – Przepraszam, okłamałam was.
Timothy Greene spojrzał na Julianę Lewis nieco chłodnym wzrokiem, a potem otworzył usta: – Wan Wan s






