Juliana dogoniła ich ponownie, zaatakowała Bensona i zmusiła go do cofnięcia się do sali medycznej.
Powiedziała chłodno: – Jeśli nie chcesz dostać lania, nie przyłączaj się do zabawy.
Sebastian patrzył na wymianę ciosów tej dwójki, uderzenie za uderzeniem, ciało o ciało, i czuł, że gdyby taka pięść trafiła w niego, jego głowa rozpadłaby się na kawałki, podobnie jak tyłek.
W porównaniu z nimi jego






