Kent wyrywa mi ciastka z ręki i rzuca je na łóżko, robiąc krok w moją stronę. "Zaufaj mi, Fay," szepcze, znowu wpatrując się w moje usta. "To nie będzie jak na zbiórce harcerek."
Jęczę wtedy, odchylając głowę do tyłu, dając mu do zrozumienia, że nic w tym nie jest seksowne. To wszystko jest po prostu wyczerpujące.
"Daj spokój, Kent," mruczę, patrząc na sufit. "Możesz po prostu iść? Jestem zmęczona






