– Tchórz – syczę, przeklinając się, gdy pospiesznie wbiegam po schodach. Do diabła, przy pierwszej próbie tej nowej, potężnej mnie kompletnie się załamałam. Wpadam do swojego pokoju, dociskam drzwi, zamykając je i biorę głęboki oddech, zamykając oczy, gdy zbieram się w sobie.
Wiem, że jestem Danielowi winna więcej niż to. Ale do cholery, Janeen i ja nie zaplanowałyśmy, co mam mu powiedzieć, a on z






