– Niemożliwe – idź ty –
– Nie! – wtrącam, śmiejąc się. – Powiesz mi, albo każę Kentowi cię zwolnić –
– Niesprawiedliwe! – woła Jerome, zrywając się na równe nogi. – Nie możesz wykorzystywać swojego sponsora –
– Mogę robić, co mi się podoba! Ja –
Nagle oboje milkną, zaskoczeni głośnym pukaniem do drzwi, oboje odwracamy głowy w tamtą stronę. Jestem szybsza od Jerome’a i wykorzystuję to. – Wiesz, że






