Gapię się, kompletnie skołowana, na moją matkę – którą ledwo pamiętam – ale to, kim jest, jest absolutnie niezaprzeczalne. Nie tylko dlatego, że wygląda dokładnie jak ja, ale dlatego, że…
Rzeczy, które o niej pamiętam? Sposób, w jaki się porusza, gdy chodzi, kształt, jaki przybierają jej słowa, gdy dźwięczą mi w uszach? Są… dokładnie takie same. Rozpoznałabym ją wszędzie w jednej chwili – bo jest






