Pracownik patrzy to na jedno, to na drugie z nas, wzrusza ramionami i idzie na stację.
– O co chodzi? – pytam, odprowadzając go wzrokiem. Ale potem zaczynam się śmiać, gdy kilka sekund później mężczyzna wraca ze stacji z zapakowaną kanapką i butelką wody. Podchodzi do okna od strony Ivana, a Ivan wyciąga około dziesięciu euro i wręcza mu je, machnięciem ręki rezygnując z reszty. Następnie podjeżdż






