Ivan szczerzy zęby w uśmiechu, kręcąc głową, jakby nie mógł się powstrzymać.
– Dlaczego nadajesz mu to okropne imię, Fay? Nazwij go jakoś fajnie, na przykład… Sparky. Albo Firenze, jeśli próbujesz być włoska.
– Nieee – mówię, odwracając się z uśmiechem do Ivana. – Myślę, że jest większa szansa, że Kent pozwoli mi go zatrzymać, jeśli będzie wiedział, że to jego imiennik. Nie będzie mógł się oprzeć.






