Patrzę na niego w górę, a on przesuwa kostkami dłoni wzdłuż mojego policzka. – Chodź – szepcze, kiwając lekko głową w stronę naszej sypialni. – Dajmy sobie chwilę, Fay. Potrzebujesz tego.
– Okej – mówię, kiwając niepewnie głową. Ale zanim zdążymy zrobić krok, gwałtownie zwracam uwagę na Daniela. – Ty – mówię, celując w niego palcem. Patrzy na mnie ze zdziwieniem, wyraźnie zastanawiając się, cz






