– Sprytny szczeniak – mówi Kent, prowadząc psiaka i mnie do pokoju i zamykając za nami drzwi.
Kent i ja bierzemy prysznic i przebieramy się w piżamy, po czym cała nasza trójka pakuje się do łóżka – Kent jęczy na moje nalegania, by trzymać szczeniaka przy moim boku...
– Tylko dopóki nie zasnie! – upieram się.
Kent wzdycha, poddając się, gdy szczeniak robi się ciężki w moich ramionach, a jeg






