Czekam, dając mu chwilę na dojście do siebie, a kiedy znów podnosi głowę, wznawia swoje mordercze spojrzenie.
– Tak miło cię znowu widzieć, Fay – warczy. – Jak u diabła mnie znaleźliście?
Wzruszam ramionami, dając do zrozumienia, że nie ma znaczenia, jak znalazłam lokalizację nowego hotelu, do którego przenieśli się z moją mamą po opuszczeniu poprzedniego. – To nieistotne – wzdycham, musząc






