– Szlag – syczę, ale cóż...
Teraz już za późno.
Jęczę, gdy skurcz uderza z pełną siłą; czepiam się ramienia Janeen, zginając się w pół z bólu i jakoś czując pewną ulgę w tej pozycji...
Szczerze mówiąc, sama nie wiem – nic nie ma teraz sensu, całe moje ciało jęczy z bólu – to uczucie przypomina skurcz mięśnia połączony z głębokim rwaniem, niemal jak pieczenie – kolana miękną pode mną, nogi






