– On… zatrzymał Daniele – mówi cicho Gio, a Kent gwałtownie odwraca głowę, by wbić wzrok w swojego siostrzeńca.
– Co?
– Nonno – wyjaśnia Gio z niepokojem. – Nie pozwala Daniele ani Jerome’owi opuścić domu. Zamiast tego żąda, żebyś przyjechał i się wytłumaczył.
– Cholera – szepcze Kent, teraz z większą pasją. – Więc nie tylko nie zaakceptował Victorii jako zastępstwa za robotę w Monako, ale






