Kent wzdycha, kręcąc głową za Natalią, podczas gdy Nonna przemierza pokój, uśmiechając się do mnie tak radośnie, że jej oczy niemal zamykają się z uciechy. Mruczy do mnie cicho po włosku, sięgając po dziecko, które chętnie przekazuję w jej ramiona.
– Witaj w rodzinie, Fay – mówi Bianci, a jego głos jest wciąż nieco zgorzkniały, gdy podchodzi do nas, zerkając na Daniela, a potem z powrotem na m






