– Dlaczego w ogóle Nonna robi te wszystkie poprawki? – pytam cicho, spoglądając na nią ponad główką mojego dziecka, po czym składam kilka szybkich pocałunków na buzi Dominika, uśmiechając się do mojego słodkiego chłopca. – Nie możecie wynająć jakichś siedmiu krawców, żeby odwalili całą tę robotę, by ona nie musiała?
– Ona chce to robić, Fay – mówi Daniel, zaczynając zdejmować koszulę, by można






