W chwili, gdy wchodzę z mroku panującego na zewnątrz do małej rodzinnej kaplicy Biancich, jestem nieco oślepiona światłem, ponieważ całe wnętrze –
Całe wnętrze, absolutnie każda powierzchnia, pokryta jest świecami.
Moje kroki na moment się chwieją, gdy wciągam powietrze i rozglądam się po tym pięknym blasku ognia, który rzuca romantyczną, złotą poświatę na całe pomieszczenie. Skrzypek z zesp






