– Zamierzam spędzić każdą chwilę reszty mojego życia – szepcze, podchodząc bliżej mnie – czyniąc moją miłość do ciebie całkowicie jasną, jeśli mi na to pozwolisz.
– Och, pozwolę ci – mówię cicho, a słowa wypadają z moich ust, zanim w ogóle zdaję sobie sprawę, że mówię, i śmiech przetacza się przez kościół, gdy ludzie je słyszą. Rumienię się, rozglądając dookoła, ale wszyscy się do mnie uśmiech






