„Laurel, czy rodzina Reynoldsów nas dopadnie?” Javier uniósł na mnie wzrok, a w jego oczach malował się strach i niepokój.
Bał się, że Dominic w sekrecie będzie szukał zemsty.
„Nie martw się. Będzie dobrze.” Wyciągnęłam rękę i pokrzepiająco poklepałam go po ramieniu.
Zazwyczaj ci, którzy są agresywni, tylko blefują, a naprawdę niebezpieczni są ci, którzy po cichu knują.
Jednak Dominic był wyjątkie






